10 lat plus rok

PTM Polska jest dystrybutorem naczep premium, przede wszystkim marki Stas, opracowuje automatyczne systemy przeładunku.

11. rocznicę działalności firma podsumowała galą w sali bankietowej stadionu Widzewa w Łodzi.

         Wyjaśnijmy od razu chronologię. 10 plus 1 to oczywiście zwłoka spowodowana pandemią. Firma oficjalnie uznaje za początek działalności rok 2010. Galę w czwartkowy wieczór, 1 lipca prowadził Bożydar Iwanow, dziennikarz znany z komentowania meczów piłki nożnej. Sprawnie prowadził, choć w pewnej chwili dał do zrozumienia, że Tomasz Bartoszewicz, dyrektor zarządzający, założyciel PTM Polska, ma identyczne nazwisko jak… Edyta Bartosiewicz. Miał być żart, że w internetowej wyszukiwarce pan Tomasz jest wyżej pozycjonowany od znanej piosenkarki o takim samym nazwisku.

         Gala była multimedialna, z projekcjami krótkich filmów o PTM. Szczególne wrażenie zrobił system Cargomatic z fabryki w Żywcu, imponujący skutecznością. Sam załadunek naczepy paletami trwa niecałe dwie minuty, można zmieścić się nawet w 90 sekundach. System firmy Cargo Floor, znany z wielu krajów, w Polsce pojawił się dzięki PTM.

Główną marką był i jest Stas – 1.500 nowych i ok. 1.000 używanych naczep. Nie będzie przesadą stwierdzenie, że PTM zmienił oblicze polskiego transportu odpadów na dystansach średnich i długich z zestawu hakowiec plus kontener na naczepę z ruchomą podłogą. Osiągnął 50 proc. udziałów w rynku i to z produktem premium, co trzeba podkreślić.

 

Własną drogą

         – Zaczęliśmy od sprzedaży naczep – wspomina Tomasz Bartoszewicz. – Stopniowo rozwinęliśmy serwis, usługę wynajmu i transportu. W ostatnim roku napotkaliśmy wiele problemów, z oczywistych względów i stwierdziliśmy, że czas na rozpoczęcie produkcji pojazdów pod własną marką. Ubiegły rok spędziliśmy na projektowaniu, na badaniach, mamy biuro konstrukcyjne. W tym roku z naszego zakładu produkcyjnego wyjechał pierwszy pojazd PTM. Jest to przyczepa tandem, dwuosiowa.

         Wcześniej PTM opracował innowacyjne zagęszczanie ładunku w naczepach samowyładowczych, o czym pisaliśmy na naszych łamach. Dzięki dodatkowej, ruchomej przegrodzie ładunek może zostać skompresowany o około 40 proc., zależnie od gęstości i granulacji.

         – Od zawsze szukam rozwiązań, aby się wyróżnić, aby nie naśladować innych – dodaje Tomasz Bartoszewicz. –  Po trzech latach przygotowań, testów, badań, umorusani często w korze, trocinach i innych ładunkach walczyliśmy, aby zastosować innowacyjne rozwiązanie zagęszczania ładunku w ruchomych podłogach. Zrobiliśmy to, co więcej, zgłosiliśmy do patentu i otrzymaliśmy go. W śmieciarkach podobne rozwiązanie jest popularne i znane, w naczepach nikt tego nie zrobił, oprócz nas.

 

Z sercem

         Naczepa z sercem to akcja charytatywna zainicjowana przez PTM Polska. Klienci mogą kupić 10 limitowanych naczep „z sercem”, wyróżniających się unikalnym numerem „serca” i oznakowaniem. Do transakcji trzeba doliczyć 500 euro, taką samą kwota dokłada PTM. Pieniądze, łącznie 10 tys. euro, trafią do fundacji Siepomaga na pomoc Ali Golic, ośmioletniej dziewczynki czekającej na operację prawej rączki. Ala jest niepełnosprawna od urodzenia.

         – Dostaję dużo dobra, miałem ciężkie problemy w wielu momentach życia, udało mi się utworzyć tę firmę – przyznaje Tomasz Bartoszewicz. – Dobro, które dostałem, jestem winien oddać. Co roku robimy różnego rodzaju akcje pomocowe, natomiast teraz powstała zupełnie autorska akcja. Nie słyszałem i nie widziałem, żeby ktoś miał naczepę z „sercem”.

Pierwsza naczepa została sprzedana dosłownie w przeddzień gali, dla firmy Agrol Artur Jarzębowski, z Grabicy koło Piotrkowa Trybunalskiego w woj. łódzkim. Co roku PTM Polska będzie pomagać jednemu dziecku, robiąc tego typu superdziesiątkę.

 

Wciąż do przodu

         PTM Polska to taka firma, w której zawsze coś pozytywnego się dzieje. Przykładowo, telematyka naczep z ruchomą podłogą została wzbogacona o dodatkowe funkcje, takie jak monitorowanie czasu pracy hydrauliki. PTM będzie testować po wakacjach monitorowanie ciśnienia w ogumieniu, które stanie się obowiązkowe w przyszłym roku. A najszybciej ostatnio, podczas pandemii, rozwija się dział PTM Finanse, istniejący od pięciu lat.

 

T&M nr 7-8/2021

Tekst: Jacek Dobkowski

Add comment

Security code Refresh

              Obejrzyj online    OBEJRZYJ ONLINE