Mercedes-Benz Actros 1845

Mercedes-Benz Actros z silnikiem OM 471 najnowszej generacji ma łączyć ekonomikę z ekologią. Nowy napęd jest mocniejszy i oszczędniejszy od jednostki napędowej pierwszej generacji. Jazdy próbne zmodernizowanym Actrosem odbyliśmy na płaskich mazowieckich drogach i na pagórkowatej obwodnicy Kielc.
Cicho, przestronnie i elegancko
Kabina StreamSpace to środkowa, pod względem wielkości, z pięciu oferowanych do Actrosa. Dostępna jest w dwóch wariantach szerokości – 2,3 m oraz 2,5 m – w tym przypadku była to szersza wersja. Podczas podłączania i odłączania naczepy przydaje się stopień wejściowy za kabiną kierowcy.
Taka kabina proponowana jest z tunelem silnika, a na życzenie nabywcy z płaską podłogą (tak jak w prezentowanym egzemplarzu), a wtedy jej wysokość wnętrza (pomiędzy siedzeniami) wynosi 1,97 m. Przeznaczona jest do międzynarodowego transportu dalekobieżnego. W porównaniu z innymi kabinami nowego Actrosa zapewnia najlepszy stosunek aerodynamiki do komfortu mieszkalnego.
Trzeba wchodzić wysoko, ale za to łatwo poruszać się we wnętrzu z płaską podłogą, jest przestronnie, ale też elegancko. Fotele i kierownica obite skórą, jasne barwy dominujące w szoferce – ogólnie jest przyjemnie i praktycznie. Wnętrze jest dobrze wyciszone.
W wyposażeniu pełna "elektryka", w tym szyberdach, centralny zamek, radio, system nawigacyjny. Na postoju docenialiśmy wygodne łóżka, a także regulację poziomu górnej leżanki. Dostęp do zamykanych schowków pod łóżkiem możliwy jest zarówno z wnętrza, jak i z zewnątrz kabiny.
Korpus nadwozia Actrosa jest dopracowany aerodynamicznie, co widać zwłaszcza w przypadku kabiny StreamSpace. Uwagę zwracają „dopieszczone” pod kątem aerodynamiki detale, takie jak przedni spojler, boczne klapy, nisko poprowadzone krawędzie drzwi czy żaluzja chłodnicy, otwierana lub zamykana w zależności od zapotrzebowania układu chłodzenia silnika, czy umiejscowienie klaksonu pneumatycznego za pokryciem nadwozia. Wszystko to przyczynia się do obniżenia zużycia paliwa.
Więcej „pary”
Nowa jednostka OM 471 zapewnia większą dynamikę jazdy. Na płaskich mazowieckich drogach trudniej było zauważyć wyraźną różnicę, ale już na kieleckich podjazdach jak najbardziej. Przyrost momentu obrotowego przekłada się na wysoką siłę napędową przy ruszaniu i podczas przyspieszania, nawet przy niskich obrotach. Silnik ma dużą siłę napędową już od obrotów biegu jałowego i osiąga niemal maksymalny moment obrotowy, zanim jeszcze wskazówka przekroczy 1.000 obr/min. 95% jego wartości dostępne jest w okolicach 1.300-1.400 obr/min, a prędkość znamionowa wynosi obecnie 1.600 obr/min.
Chociaż nominalne dane maksymalnej mocy i momentu obrotowego pozostały identyczne, w najczęściej używanym zakresie obrotów - między 1.000 a 1.500 obr/min – silnik jest mocniejszy. Na drodze przekłada się to na lepszą dynamikę praktycznie w każdych warunkach, i to w szerokim zakresie prędkości obrotowych, sięgającym około 1000 obr/min.
Na pagórkowatej trasie S7 w okolicach Kielc, na podjazdach, gdzie Actros z silnikiem pierwszej generacji (jazda na tempomacie przewidującym) redukował do 10 biegu, pojazd z nowym silnikiem wspinał się na 11 przełożeniu.
Oszczędniej
Bardziej dynamiczny Actros z nowym silnikiem OM 471 zużywa do 3 procent mniej paliwa w porównaniu z jednostką poprzedniej generacji. To zasługa wyrafinowanej technologii, takiej jak druga generacja unikalnego układu wtryskowego X-Pulse, opatentowanego rozwiązania w zakresie recyrkulacji spalin i sterowania ich przepływem do turbosprężarki - wysoce precyzyjnej, a także innych zabiegów, w tym szybszego przełożenia osi (2,533) i wspomnianego dopracowania aerodynamiki nadwozia.
Jeśli wziąć pod uwagę typowy roczny przebieg ciężarówki na poziomie 130 tys. km, pokonywany głównie na wymagających trasach i z pełnym obciążeniem, taki Actros w ciągu roku pozwala oszczędzić około 1.100 l oleju napędowego. Oczywiście przekłada się to na niższą emisję spalin do atmosfery, choć są to już niuanse, skoro sprawdzono w praktyce, że z rury wydechowej silnika Euro VI poprzedniej generacji ulatuje powietrze czystsze niż to, którym oddychają krakowianie.
Actros wie, co jest za górką
Tempomat przewidujący (Predictive Powertrain Control) „wie” lepiej od kierowcy, jak ukształtowana jest droga przed pojazdem. Bazując na danych z układu nawigacji, dobiera przełożenia skrzyni biegów i utrzymuje prędkość w najbardziej wydajny sposób. Dzięki temu ogranicza zużycie paliwa.
System samodzielnie decyduje o warunkach pokonywania wzniesień i zjazdów. Odpowiada nie tylko za kontrolę prędkości oraz hamulców, ale steruje również pracą skrzyni biegów. W razie potrzeby już we wczesnym etapie dobiera pojedyncze lub podwójne redukcje przełożeń. Trudno jest uzyskać lepszy wynik spalania jadąc „na nogę” nawet najlepszym kierowcom. Można i warto wspomagać ten system ręcznie, wyłączając go wcześniej np. przed wjechaniem w obszar zabudowany czy przed odcinkiem z ograniczoną prędkością. Akurat tego tempomat nie widzi i ostre hamowanie w ostatniej chwili przynosiłoby straty w zużyciu paliwa. Poza tym można spokojnie zdać się na tego pomocnika.
Pomocników jest wielu
Z elektronicznymi asystentami jest wygodniej i bezpieczniej. Wielofunkcyjny kluczyk umożliwia obsługę takich funkcji jak kontrola zawieszenia przedniej i tylnej osi, ciśnienia powietrza w oponach, obciążenia osi oraz zdalne uruchamianie ogrzewania postojowego, klimatyzacji czy nagłośnienia.
Z interwencją systemu stabilizacji toru jazdy spotykamy się na śliskich drogach, asystent utrzymywania pojazdu na pasie przypomina kierowcy, że prawdopodobnie jest już zdekoncentrowany długą jazdą lub po prostu zaczyna przysypiać... Tempomat z regulacją odstępu pozwala, szczególnie na autostradzie lub trasie ekspresowej tworzyć coś w rodzaju pociągu drogowego. Active Brake Assist ma uchronić przed najgorszymi skutkami ewentualnego zderzenia czołowego.
Jak widać, elektronika dominuje i w wielu sytuacjach wyręcza kierowcę. Postęp idzie naprzód. Jeszcze niedawno nabywcy ciężarówek unikali automatycznych skrzyń biegów, jako mniej oszczędnych od manualnych, a dziś, Actros z zautomatyzowaną skrzynią i przewidującym tempomatem sam się prowadzi oszczędniej od szofera. Z nowym silnikiem jest tym bardziej oszczędny, a z komfortową kabiną StreamSpace będzie dobrze służył w transporcie międzynarodowym.
Podstawowe dane – Mercedes-Benz Actros 1845 |
|
Masa własna |
8.206 kg |
Dopuszczalna masa całkowita (ciągnik/zestaw) |
|
Rozstaw osi |
3.700 mm |
Typ kabiny, wymiary kabiny |
Sypialna L (długa) StreamSpace, o szerok. 2,5 m, płaska podłoga, pneumatyczne zawieszenie |
Silnik |
OM 471, 12,8 l, Euro VI |
Moc maksymalna |
449 KM przy 1.600 obr/min |
Maksymalny moment obrotowy |
2.200 Nm przy 1.100 obr/min |
Zbiorniki paliwa |
Aluminiowe 720 + 430 l |
Skrzynia biegów |
PowerShift 3, 12 przełożeń, z programem jazdy Economy |
Układ hamulcowy |
Tarcze na osi przedniej i tylnej, hamulec silnikowy |
Wyposażenie pojazdu testowego, m.in.: EPB z ABS i ASR, system stabilizacji toru jazdy, asystent utrzymywania pojazdu na pasie, tempomat z regulacją odstępu, Predictive Powertrain Control, asystent wspomagania koncentracji, Active Brake Assist 3, układ pomiaru nacisków na osie, układ kontroli ciśnienia w ogumieniu, poduszka powietrzna kierowcy, tempomat, aerodynamiczna osłona podwozia, reflektory bi-ksenonowe, reflektory przeciwmgłowe, światła do jazdy dziennej LED, amortyzowane, komfortowe fotele, z podłokietnikami, skórzana tapicerka, klimatyzacja automatyczna, kierownica wykończona skórą, regulacja poziomu górnego łóżka, dach uchylny elektryczny, lustro przednie podgrzewane, centralny zamek, czujnik deszczu/światła, radio ze złączem USB, FleetBoard DispoPilot guide, lodówka. |
|
Gwarancja |
Na zespół napędowy 3 lata/450 tys. km |
T&M nr 12/2015
Tekst: Antoni Gostyński