Teraz Wieluń

Langendorf Polska ma zakład produkcyjny w Wieluniu, po sąsiedzku z fabryką Wieltonu.

Przeniesienie części produkcji do naszego kraju to logiczna konsekwencja struktury własnościowej, 80 proc. udziałów Langendorfa należy do Wieltonu.  

         Przypomnijmy – od prawie pięciu lat, od maja 2017 Langendorf, którego tradycję sięgają 1889 r., wchodzi w skład polskiej Grupy Wielton. W lipcu br. kolejną częścią Langendorf Group stała się spółka Langendorf Polska. Oprócz niej do tej niemieckiej grupy należą dwa podmioty: Langendorf GmbH oraz Langendorf Service GmbH. Tak to w tej chwili wygląda.

         Rozwój zakładu Langendorfa w Wieluniu przebiegał stopniowo. Pod koniec 2020 r. ruszyła spawalnia, w marcu i kwietniu br. montaż mógł przenieść się obecnie zajmowanych hal. Całość tego obiektu ruszyła więc w kwietniu, a oficjalne zakończenie rozbudowy nastąpiło w listopadzie. Zatrudnienie wynosi 87 osób, powierzchnia produkcyjna hektar. W bieżącym roku Langendorf powinien wyprodukować 1.500 naczep, z czego 1.100 w macierzystym zakładzie w Walrtop w Niemczech. Z prostego rachunku wynika, że na Langendoerf Polska przypadnie 400 sztuk. W przyszłym roku ta zdolność produkcyjna Wielunia ma zostać podwojona, takie są możliwości, również rynkowe.      

 

Elastyczność popłaca

         – Wystartowaliśmy z jedną linią spawalniczą, od początku przyszłego roku będziemy mieć trzy linie, jedną dedykowaną do low-bedów, drugą do step-frame’ów, trzecią do podwozi wywrotek – informuje Tomasz Wypchło, chief operating officer. –  Jeżeli chodzi o montaż, w sierpniu zostały uruchomione dwie linie, jedna będzie do step-frame’ów, druga do low-bedów. Linie są uniwersalne, na przykład dzisiaj obie są zapełnione low-bedami. Z kolei w ubiegłym miesiącu musieliśmy przez dwa tygodnie musieliśmy produkować tylko i wyłącznie step-frame’y, dla brytyjskiej spółki Lawrence David. Oprzyrządowanie jest w taki sposób przygotowane, aby można było szybko wszystko przezbroić.

         W obecnych czasach, kiedy oczekiwanie na skonfigurowaną ciężarówkę bądź naczepę jest długie, Langendorf Polska wyróżnia się szybkością realizacji zamówień. Standardowa naczepa nawet w cztery tygodnie, bardziej nietypowa w osiem, dziewięć, ewentualnie 12 tygodni.

         – Uruchomienie Langendorf Polska oznacza dla Grupy Langendorf i oczywiście dla naszych klientów bardzo korzystną sytuację, gwarantując krótsze terminy dostaw zamówionych pojazdów – potwierdza dr Klaus P. Strautmann,  dyrektor zarządzający obu zakładów.

 

Azobe z Kamerunu

         Swego rodzaju ciekawostką jest egzotyczne drewno używane do podłóg w niskopodwoziówkach. Azobe rośnie w Afryce równikowej, m.in. w Kamerunie, charakteryzuje się bardzo dużą wytrzymałością i odpornością na warunki atmosferyczne i warunki eksploatacji. Drewno z azobe jest twarde i ciężkie, metr sześcienny waży ponad tonę. Spisuje się w takich specjalistycznych naczepach lepiej niż dąb.

 

Smart-Line po polsku

Podwozia dla brytyjskiej spółki i komponenty dla Langendorf GmbH są ważne, ale główny produkt Langendorf Polska to niskopodwoziowe naczepy z serii Smart-Line. Trzyosiowy model Satu 30 może mieć pokład o długości 8,55 m lub 9,30 m. Niska masa własna umożliwia ładowność do 38,3 t. Wersja z zagłębianiami pod koła maszyn budowlanych charakteryzuje się długością załadunkową 9,30 m i ładownością 37,5 t.. Z kolei Satuv 30 ma rozsuwany pokład, do 13,55 m i ładowność 35,5 t. Wspólne cechy serii 30: dwie pozycje sworznia królewskiego umożliwiające współpracę z ciągnikami siodłowymi dwu- i trzyosiowymi, ostatnia oś samoskrętna, najazdy mechaniczne lub hydrauliczne, oświetlenie full LED.

Seria 40 jest czteroosiowa, z dwiema ostatnimi osiami skrętnymi, najazdami mechanicznymi lub hydraulicznymi, oświetleniem full LED. Satu 40 o ładowności 46,7 t oferuje pokład 8,55 mm albo 9,3 m. Odmiana z teleskopowym rozsuwem może mieć długość pokładu do 13,55 m i zabrać 44.5 t. Do rodziny Smart-Line należy również przyczepa Tu 30 o długości załadunkowej 6,5 m, ładowności 23,5 t. Nabywca otrzymuje LED-owe światła, może wybrać odpowiedni dyszel, zawieszenie mechaniczne względnie pneumatyczne, najazdy mechaniczne albo hydrauliczne. W planach jest przyczepa Tu 40, z czterema osiami.

         Konferencja prasowa w Wieluniu przebiegała w języku… angielskim, pod koniec szczegóły techniczne naczep Smart-Line były prezentowane po polsku. Rozumiemy, że angielski pełni taką rolę jak łacina w wiekach średnich, ale… Naszym zdaniem lepszym rozwiązaniem byłoby prowadzenie spotkania po niemiecku (niemiecka marka) z tłumaczeniem na polski. A najlepszym używanie przede wszystkim polskiego, wszak nie powinniśmy się niczego wstydzić, zwłaszcza naszego języka, tym bardziej że to Polacy kupili firmę z RFN, a nie odwrotnie.

 

T&M nr 12/2021

Tekst: Jacek Dobkowski

Add comment

Security code Refresh

              Obejrzyj online    OBEJRZYJ ONLINE