Dobre ubezpieczenie ryzyka celnego?

Przewoźnicy, którzy regularnie wykonują przewozy do i z Unii Europejskiej, bardzo dobrze znają tę praktykę

– spedytorzy celni przy otwarciu procedury celnej nie tylko sporządzają związany z nią dokument T, ale również wymagają od przewoźnika podpisania tzw. zobowiązania. Ale o co tak naprawdę tu chodzi i jakie niesie ze sobą ryzyko?

 

W zależności od swej treści zobowiązania te zasadniczo nakładają na przewoźników następujące obowiązki:

  • przedstawienia przesyłki wraz z dokumentem T, w stanie nienaruszonym i niezmienionym, w wyznaczonym terminie w urzędzie celnym przeznaczenia oraz
  • poniesienia odpowiedzialności za jakiekolwiek szkody wynikające z naruszenia przepisów regulujących procedurę tranzytową i niestosowania się do udzielonych instrukcji.

 

Sensem i celem takiego zobowiązania jest ustanowienie odpowiedzialności regresowej wobec przewoźnika w przypadku powstania długu celnego z powodu błędów w realizacji przewozu, do którego pokrycia jest zobowiązany spedytor celny (jako zgłaszający towar do procedury celnej zawsze ponosi on odpowiedzialność na zasadzie ryzyka).

 

Oto dwa przykłady:

Przykład 1 (wyrok austriackiego Federalnego Sądu Finansowego z 09.11.2015 r., nr sprawy RV/5200076/2010)

Pewien przewoźnik otrzymał zlecenie wykonania przewozu tzw. towaru niewspólnotowego (tj. z kraju nienależącego do UE) – chodziło o przewóz samochodem ciężarowym telewizorów z Röszke (przejście graniczne Serbii z Węgrami) do Wiednia. Po wykonaniu tego wewnątrzeuropejskiego przewozu towar miał ponownie opuścić Europę (np. drogą lotniczą). Spedytor celny, któremu powierzono przeprowadzenie odprawy celnej, zgodnie z przepisami otworzył dla powyższego przewozu, wykonywanego transportem ciężarowym, wspólnotową procedurę tranzytową. Przewoźnikowi przekazano odpowiedni dokument T1, aby go zabrał ze sobą, i jednocześnie nakazano podpisanie zobowiązania.

W trakcie transportu złodzieje ukradli towar podczas postoju. Krótko mówiąc, z punktu widzenia organu celnego towar ten został wyłączony z procedury tranzytu i – niezgodnie z jego przeznaczeniem – wwieziony na teren Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Na podstawie obowiązujących przepisów dług celny powstaje m.in. w przypadku, tak jak w opisywanej sprawie, usunięcia towaru spod dozoru celnego, przy czym za powstałe należności celne, oprócz złodzieja, solidarnie odpowiadają przewoźnik i spedytor celny (jako zgłaszający), na zasadzie ryzyka.

W praktyce – jak to ma miejsce również w omawianej sytuacji – organy celne chętnie podejmują działania wobec spedytorów celnych, ponieważ ze względu na regularne kontakty handlowe nie należy się spodziewać problemów ze ściągnięciem należności. Następnie spedytor celny zwraca się do przewoźnika na drodze cywilnoprawnej – na podstawie podpisanego zobowiązania o zapłacenie cła. W zależności od rodzaju i wartości towaru przewoźnik staje w obliczu roszczenia celnego w wysokości kilkudziesięciu lub kilkuset tysięcy euro.

 

Przykład 2

Jak powszechnie wiadomo, w celu zabezpieczenia tożsamości ładunku w ramach procedur celnych na środkach transportu lub kontenerach są zakładane plomby celne. Ma to miejsce na przykład podczas procedury tranzytu wspólnotowego, w ramach której towary niewspólnotowe przemieszczają się przez obszar celny Unii Europejskiej bez konieczności uiszczania importowych należności celnych. Zdjęcie plomb celnych jest co do zasady zastrzeżone dla organów urzędowych.

Co jednak zrobić, gdy otwarcie pojemnika transportowego (ciężarówki, kontenera) jest absolutnie konieczne, na przykład w celu sprawdzenia ładunku po wypadku, lub – co gorsze – przeładowania towaru na inny środek transportu?

W takim przypadku, oprócz zleceniodawcy, należy niezwłocznie powiadomić najbliższy urząd celny i ściśle przestrzegać jego instrukcji; w razie potrzeby administracja celna wyśle jednostkę mobilną w celu zdjęcia plomby celnej i nadzorowania przeładunku. Jeżeli ten krok zostanie pominięty i plomba zostanie zdjęta samodzielnie, należy liczyć się z zarzutem „usunięcia (towaru) spod dozoru celnego” – popełnienia wykroczenia powodującego powstanie długu celnego, o ile nie zachodzi jakaś „przesłanka łagodząca” przewidziana w prawie celnym (co jest wykluczone w przypadku rażącego niedbalstwa/działania umyślnego!). Również w tym przypadku bierze się pod uwagę kilku dłużników celnych – głównego zobowiązanego (= zgłaszającego), odbiorcę towaru, ale także przewoźnika!

 

Najczęściej do odpowiedzialności bywa pociągany główny zobowiązany, który może i będzie dochodził w drodze regresu roszczeń wobec przewoźnika na podstawie podpisanego zobowiązania – w ramach postępowania cywilnoprawnego. Przewoźnik powinien obowiązkowo posiadać odpowiednie ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej, obejmujące tego rodzaju zdarzenia!

Zgłaszającym do procedury celnej (spedytorom celnym) zaleca się w związku z tym, aby w treści swoich zobowiązań uwzględniali obowiązek niezwłocznego powiadomienia organów celnych w przypadku konieczności dokonywania manipulacji przy plombie celnej.

Temat „ceł” ze względu na związane z nim ryzyka jest nadal tematem drażliwym i nie należy go lekceważyć. Za pośrednictwem firmy Lutz Assekuranz spedytorzy i przewoźnicy mogą nabyć odpowiednie ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej w zakresie odpraw celnych w przystępnej cenie. Jak zawsze specjaliści z firmy Lutz chętnie pozostają w tych sprawach do Państwa dyspozycji.

www.lutz-assekuranz.eu/pl

 

T&M nr 3/201

Add comment

Security code Refresh

              Obejrzyj online    OBEJRZYJ ONLINE