Moc teleskopów

Ładowarki teleskopowe to maszyny stosowane w budownictwie, energetyce, ale i w gospodarce komunalnej czy rolnictwie.

Są praktyczne, zwrotne, umożliwiają wykonywanie wielu zadań na wysokości z użyciem różnorodnego osprzętu. Wśród popularnych „teleskopów” są zarówno ładowarki sztywnoramowe, jak i obrotowe.

Siłą ładowarek teleskopowych jest ich uniwersalność. W praktyce, jedna maszyna może wykonywać zadania przeznaczone dla kilku innych: żurawia, wózka teleskopowego czy podnośnika koszowego. Rynek tego rodzaju maszyn zdominowali markowi producenci, m.in. Bobcat, CAT, JCB czy Manitou.    

 

Siła funkcjonalności

Do pionierów rynku ładowarek teleskopowych należy JCB, produkując je seryjnie od ponad czterdziestu lat. Obecnie, najmniejszą w gamie JCB Loadall jest JCB 516-40. To, jak podkreśla sam producent, ładowarka kołowa sterowana burtowo i wózek widłowy w jednym kompaktowym modelu pojazdu teleskopowego. Mierzy niewiele, bo 1,8 m co zapewnia mu manewrowość i łatwy, bezpieczny dostęp do kabiny. Wszechstronność gwarantować ma m.in. całkowicie spawane podwozie.  Wszechstronna przekładnia hydrostatyczna i napęd na cztery koła pomagają zapewnić niewielki promień skrętu i zwrotność, ale również przyczepność na miękkich błotnistych terenach.

Stosunkowo niewielkie gabaryty ma też, wprowadzony do sprzedaży kilka miesięcy temu model MT420 H marki Manitou. Udźwig wynosi 2 t, wysokość podnoszenia 4,3 m, a gotowa do pracy maszyna ma 1,49 m szerokości i 1,9 m wysokości. Ładowarka jest zdolna do przemieszczania się w trudnym terenie (napęd na 4 koła), a promień zawracania nie przekracza 3 m. Do napędu pojazdu użyto czterocylindrowego silnika Kuboty (V2607) o mocy 49 KM, co w połączeniu ze zbiornikiem paliwa o poj. 60 l powinno zapewnić relatywnie długie czasy pracy między tankowaniami.  

Bobcat ma ładowarkę teleskopową TL43.80HF. Po wprowadzeniu tego podnośnika oferta marki obejmuje kilkanaście modeli ładowarek teleskopowych ze sztywną ramą o maksymalnym udźwigu od 2,6 do 4,3 t oraz maksymalnej wysokości podnoszenia od 6 do 18 m. Stabilność TL43.80HF osiągnięto dzięki spawanej ramie, nisko umieszczonemu środkowi ciężkości, podwoziu o relatywnie długim rozstawie osi oraz masywnej przeciwwadze tylnej. Szerokość maszyny wynosi 2,3 m, promień skrętu 3,7 m. Pracę w trudnych warunkach ułatwia wykorzystanie wytrzymałych osi Dana Spicer z mechanizmem różnicowym, z automatycznym ograniczeniem poślizgu oraz siły trakcyjnej wynoszącej do 90 proc. masy maszyny. TL43.80HF jest wyposażona seryjnie w funkcje automatycznego ustawiania. To m.in: zabezpieczenie przeciwwstrząsowe wysięgnika, hamulec postojowy oraz odwracalny wentylator, który utrzymuje układ chłodzenia w czystości w warunkach dużego zapylenia. Napęd stanowi 130-konny Diesel.

Dowodem tego, że ładowarka może znaleźć zastosowanie niekoniecznie w pracach budowlanych, ale po prostu w pracy na wysokościach jest jednostka OSP w Gąbinie. Strażacy zainwestowali w specjalnie zmodyfikowaną ładowarkę teleskopową Bobcat T40.180SLP. To pierwsza taka maszyna zakupiona przez jednostkę straży w Polsce. Ładowarka zapewnia udźwig 4 t i silnik wysokoprężny o mocy 100 KM. Maksymalna wysokość podnoszenia wynosi 17,5 m, co oznacza, że może sięgnąć na dach typowego pięciokondygnacyjnego budynku (stabilizatory pozwalają drużynie strażackiej zbliżyć się do budynku bez utraty zasięgu). Maszyna z OSP Gąbin wykorzystuje cztery główne rodzaje osprzętu: kosz ratunkowy (platforma osobowa) - do ewakuacji osób uwięzionych na dużej wysokości , widły paletowe, łyżkę kombinowaną z chwytakiem oraz chwytak do drzew.  

Ładowarką kołową z ramieniem teleskopowym osiągającym maksymalną wysokość sworznia obrotu łyżki o wartości 5,5 m jest Weidemann 9580T. Masa całkowita wynosi 11,2 t. Ramię załadowcze skonstruowano tak, że operator ma  dobrą, bezpośrednią widoczność na osprzęt. Standardowo maszyna jest napędzana silnikiem Deutz o poj.3,6 l i mocy 136 KM, opcjonalnie  można wybrać silnik 4,1 l o mocy 156 KM, również produkowany przez firmę Deutz. Obie jednostki posiadają układ oczyszczania spalin za pomocą DOC/DPF/SCR. Seria 9580T jest opcjonalnie wyposażona w nową skrzynię biegów Power Drive 370, bezstopniową przekładnię hydrostatyczną.  

Do remontów dróg i chodników, sprzątania ulic, parkingów, wykaszania poboczy, odśnieżania, przycinki drzew czy wymiany oświetlenia ulicznego może być z powodzeniem stosowana maszyna Mecalac AS900tele. Ma relatywnie niewielki rozstaw osi. Podobnie jak w klasycznych ładowarkach teleskopowych operator może korzystać z trzech trybów pracy (dwie osie skrętne, blokada tylnej osi, tryb kraba).  Maszyna ma unikatowy wysięgnik, nie jest on sztywno zamocowany do podwozia, ale znajduje się na obrotowej podstawie. Dzięki temu można go ustawić pod kątem prostym w stosunku do podłużnej osi ładowarki, co ułatwia wykonywanie różnych prac przy ograniczonej przestrzeni manewrowej, np. wzdłuż drogi, ale bez wjeżdżania na sąsiedni pas ruchu. AS900tele o masie eksploatacyjnej 7,2 t posiada napęd hydrostatyczny, źródłem mocy jest 4‑cylindrowy silnik rzędowy Deutz o poj. 2,9 l dostępny w wersji Stage IV lub Stage V (wówczas z filtrem cząstek stałych). W obu przypadkach osiąga 75 KM. Zastosowano dwuobwodowy układ hydrauliczny z pompami zębatymi. 

Od lat osiemdziesiątych produkuje ładowarki teleskopowe Caterpillar. W serii  TH D, pompa tłokowa o zmiennym wydatku współpracuje z wysokosprawnym zaworem podziału wydatku. Układ wykrywający obciążenie ma gwarantować oszczędności paliwa, ponieważ pompa pracuje tylko wtedy, gdy jest to konieczne. Hydraulika zasilana jest pompą wielotłoczkową o wydatku 140 l/min, a przekładnia typu PowerShift ma 6 biegów do przodu i 3 do tyłu i pozwala na jazdę 40 km/h. Maszynę zasila czterocylindrowy motor fabryczny o mocy 124 KM. CAT ulokował silnik wzdłużnie, co oznacza, że napęd na przekładnię jazdy oraz hydraulikę przekazywany jest w linii prostej z wału silnika. Takie rozwiązanie minimalizuje ryzyko wystąpienia awarii w przekazaniu napędu w kolejnych latach eksploatacji. Poza tym wszystkie filtry są łatwo dostępne i ułożone w pozycji pionowej.  

 

A może obrotowa?

O tym, że rośnie nie tylko rynek sztywnoramowych, ale również obrotowych ładowarek teleskopowych przekonują m.in. w firmie Bobcat. W Europie, w ciągu ostatnich pięciu lat sprzedaż zwiększyła się o niemal jedną czwartą, po raz pierwszy pokonując w 2019 r. granicę 3 tys. sztuk. Kraje EMEA (Europa, Afryka, Bliski Wschód) są zresztą głównymi odbiorcami tego typu maszyn, to właśnie do nich trafia ok. 85 proc. łącznej produkcji. Obrotowa wieża i stabilizatory mają gwarantować funkcjonalność, obrót wieży o 360 st. umożliwia maszynom przenoszenie ładunków w dowolnym miejscu w obszarze roboczym, bez konieczności poruszania się. Rozwiązanie sprawdza się szczególnie w obszarach miejskich, gdzie przestrzeń jest dość niewielka, zabudowa ciasna, a możliwości manewrowania całą maszyną mocno ograniczone. Teleskopowe ładowarki obrotowe są często nazywane maszynami „3 w 1”, ponieważ łączą w sobie cechy ładowarki teleskopowej z ruchomą platformą roboczą i dźwigiem. Właśnie Bobcat zaprezentował niedawno gamę swych nowych teleskopowych ładowarek obrotowych zdolnych dźwigać nawet kilkutonowe ciężary na wysokość maksymalną od 18 do 39 m. Do napędu służą silniki wysokoprężne spełniające surowe wymagania normy Stage V. Asortyment maszyn jakie trafiają na rynki europejskie obejmuje dziesięć wersji oznaczonych: TR40.180, TR50.180, TR50.210, TR50.250, TR60.210, TR60.250, TR70.260, TR60.300, TR60.350 i TR60.390. Maksymalny udźwig najmniejszej z maszyn wynosi 4 t, największej 7 t. Jako przykład funkcjonalności, dostawcy maszyn Bobcat podają wariant w popularnej wersji tonażowej: TR60.250. To maszyna z nożycowymi stabilizatorami poprzecznymi, dysponująca udźwigiem nominalnym 6 t, a także udźwigiem przy maksymalnej wysokości 2,2 t. Wysokość podnoszenia to 25 m, zasięg przekracza 21 m. Operator ma do dyspozycji po dwa biegi do przodu i do tyłu, a także układ hydrauliczny typu Load Sensing (350 bar), uzależniający wydatek energii od rzeczywistego zapotrzebowania. Za bezpieczeństwo podczas manewrów roboczych odpowiadają stabilizatory nożycowe. 

Obrotową ładowarkę teleskopową ma też JCB. Model 5.5-21 dysponuje maksymalnym udźwigiem 5,5 t. Promień obrotu wynosi 4,05 m nad oponami. Zastosowano trzy tryby sterowania, prędkość jazdy to 40 km/h. Producent zwraca uwagę na wysoką wydajność hydrauliczną w rzeczywistych obciążeniach. Czteroczęściowa konstrukcja wysięgnika wysuwa się lub wsuwa jednym szybkim, płynnym ruchem. Technologia JCB Automate zapewnia proste, szybkie i bezpieczne rozmieszczenie podpór.

 

Wygodna praca i obsługa 

Dostawy maszyn JCB 516-40 podkreślają, że interfejs sterowania został zaprojektowany z myślą o szybkiej, prostej i intuicyjnej obsłudze. Dżojstiki poruszają się wraz zawieszeniem fotela operatora, odpowiadając za optymalną kontrolę. Zdalne sterowanie umożliwia operatorowi opuszczenie kabiny i dalsze sterowanie maszyną.

Ładowarka Bobcat TL43.80HF posiada standardowo funkcje automatycznego ustawiania, które umożliwiają operatorowi całkowite skupienie się na wykonywanym zadaniu. Standardowe wyposażenie TL43.80HF obejmuje wiele inteligentnych funkcji wpływających na optymalizację pracy, w tym system ograniczania prędkości, który kontroluje prędkość podnośnika niezależnie od prędkości obrotowej silnika, czy układ regulacji prędkości wysięgnika. Również nowe, obrotowe „teleskopy” Bobcat mają zapewniać nie tylko efektywność, ale też komfort eksploatacji.  Producent zwraca uwagę na to, iż kabina jest w stanie zagwarantować 100 - procentową filtrację powietrza, standardowo oferowany jest system klimatyzacyjny. Panoramiczna kabina ma wyjątkowo duże okna (praktycznie aż do poziomu podłogi), zwiększające operatorowi pole obserwacji. Kolumnę kierownicy można regulować, w pełni regulowane jest też siedzisko operatora.  

Konstruktorzy maszyny Weidemann 9580T oprócz pozytywnych właściwości znanych z napędów hydrostatycznych, takich jak łatwe cofanie, dobre dozowanie i możliwość precyzyjnego sterowania, hamowanie hydrauliczne i wspomaganie siły hamowania akcentują też możliwość przejechania całego zakresu prędkości od 0 do 40 km/h bez konieczności zmiany biegów. Zapewnia to wysoki poziom komfortu jazdy, ponieważ nie dochodzi do przerw w sile pociągowej, ani nie występują szarpnięcia związane ze zmianą biegów (skrzynia biegów Power Drive 370).

Również dostawca maszyny Mecalac AS900tele wymieniając istotne zalety ładowarki nie pomija kabiny. Jest przestronna, wygodna i można do niej wchodzić z obu stron. Szyba czołowa oraz szyby w drzwiach sięgają do samej podłogi, zapewniając bardzo dobry widok na najbliższe otoczenie maszyny.

W kabinie ładowarki CAT TH357D zastosowano wielofunkcyjny dżojstik. Funkcja „preferencji operatora” umożliwia dostosowanie maszyny do indywidualnych potrzeb. Wyposażenie opcjonalne obejmuje podgrzewany fotel z zawieszeniem pneumatycznym, duży wyświetlacz ze wstępnie załadowanymi wykresami obciążeń, kamerę cofania, czujniki cofania i klimatyzację. Pracę operatorowi ułatwia to, że zmiana kierunku jazdy może odbywać się na dwa sposoby – przełącznikiem kołyskowym na dżojstiku i tradycyjną dźwignią z lewej strony kierownicy. Bezpieczeństwu i komfortowi sprzyja układ zapobiegający wywróceniu maszyny. Gdy teleskop jest całkowicie wsunięty, włączony jest bieg do przodu lub do tyłu i spuszczona jest dźwignia hamulca ręcznego układ pracuje w tzw. trybie pasywnym (w przypadku przeciążenia, nie odcina możliwości sterowania wysięgnikiem, informuje jedynie o skali tego przeciążenia). Kabina jest relatywnie duża, operator ma dobrą widoczność w każdą stronę (m.in. dzięki niskiemu mocowaniu teleskopu). Zwraca uwagę duże panoramiczne lusterko na tylny zaczep, a także kilka praktycznych schowków, są także dwa gniazda USB. Od wewnętrznej strony kabiny na dachu mieszczono kratę ochronną, na szybie dachowej wycieraczkę.

 

T&M nr 4/2021
Tekst: Michał Jurczak    

Add comment

Security code Refresh

              Obejrzyj online    OBEJRZYJ ONLINE