Po przymusowej przerwie

W zeszłym roku Naczepomanii nie było, tak jak wielu innych wystaw w kraju i na świecie.

Wróciła z początkiem lipca, dzięki staraniom organizatora, PTM Polska. Impreza w piątek, 2 lipca, koło stadionu Widzewa w Łodzi została przeznaczona dla branży. Gości zjawiło się mniej niż przed dwoma laty, za to wszyscy „konkretni”, zainteresowani transportem, logistyką, spedycją. Była to czwarta Naczepomania. Dwie poprzednie przeprowadzono również w Łodzi, pod halą Atlas Arena, a pierwszą na Górnym Śląsku, w Zawierciu. Co w przyszłości? Jak zaznacza Tomasz Bartoszewicz, dyrektor zarządzający PTM Polska, wszystko zależy od pandemii. Są plany związane z piątą edycją, lecz trzeba czekać na rozwój sytuacji epidemiologicznej. 

 

Przyczepa po raz pierwszy

Premierę na Naczepomanii miał prototyp przyczepy produkcji PTM Polska, o dopuszczalnej masie całkowitej 18 ton i ładowności 13,9 t. PT-18, bo taki symbol nosi, jest przyczepą dwuosiową typu tandem, wielozadaniową, ze stalową ramą i zabudową skrzyniową. Osie SAF, dziewięciotonowe, dwa składane najazdy 2.050 x 695 mm, układ hamulcowy Wabco, zawieszenie pneumatyczne. Powinna zainteresować przede wszystkim firmy budowalne, może służyć do transportowania maszyn budowlanych, rolniczych, urządzeń przemysłowych, wszelkiego rodzaju pojazdów specjalnych.

PT-18 stała na FGM 19, jednoosiowej naczepie do przewozu jednego ciągnika siodłowego – takie jest jej główne przeznaczenie. Największa zaleta FGM 19 to niski pokład, wysokość z ciągnikiem nie przekracza 4,4 m. Standardem są chowane najazdy i rozciągany zderzak.

 

Ruchome podłogi

Jedną z naczep był Stas MF92S z ruchomą podłogą, o standardowej objętości 92 m sześc., na stalowej ramie, z aluminiową skrzynią, w specyfikacji najczęściej zamawianej przez polskich klientów. Jak stwierdził handlowiec Rafał Wolski, odstępstwa od takiego standardu stanowią rzadkość. Tym niemniej warto wspomnieć o tych odstępstwach obecnych na Naczepomanii, gdyż pokazują możliwości pojazdów z ruchomą podłogą. Mogą to być np. lekkie, ale i droższe ramy aluminiowe, które łatwo rozpoznać, bo są polakierowane. Ramy aluminiowe odznaczają się długowiecznością. Może to być lej zintegrowany z progiem do rozładunku zboża, bezpośrednio do kosza albo do podpiętego rękawa (bez pyłu). Może to być szyber zbożowy w tylnych drzwiach służący do usypania towaru, ewentualnie także do rozładunku. Wygodnym rozwiązaniem jest odpinanie górnej belki z dołu, kierowca nie musi wspinać się po drabinie, bezpieczeństwo i wygoda.

 

Bokiem i z gazem

Ciekawym pomysłem we włoskiej naczepie z ruchomą podłogą TMT jest otwierany bok. Rynkowa nisza, wysoka specjalizacja, kupują to firmy przewożące swoje, ściśle określone ładunki, takie jak pelet. W TMT wzrost masy własnej naczepy wynosi ok. 600 kg. 

Cryogas M&T Poland wystawił skład złożony z nowiutkiego ciągnika Volvo FH 460 na LNG i naczepy Gofa, cysterny kriogenicznej do LNG. Do takiej cysterny zmieści się 18 t LNG.

         – Prowadzimy dostawy do stacji gazu LNG, ale także LNG dla przemysłu   – mówi Karol Wieczorek, kierownik regionalny z Cryogas M&T Poland. – Tankowanie LNG dzięki naszej karcie jest możliwe w Warszawie i w Śremie. Planujemy otwarcie takich punktów, w ciągu kilkunastu miesięcy w Gdańsku oraz przy innych, dużych aglomeracjach, głównie w centralnej Polsce.   

 

System przeładunku

Była prezentowana testowa naczepa przygotowana do systemu Cargomatic, przeładunku towarów na paletach i transportu na bardzo krótkie dystanse, przykładowo między magazynami firmy. Bardzo ważne jest doświadczenie kierowcy w precyzyjnym dokowaniu przy stacjonarnej części systemu, pierwsze próby mogą ciągnąć sie nawet pół godziny. Po nabraniu wprawy starczą dwie-trzy minuty. W Żywcu, w zakładach piwowarskich sam załadunek trwa zaledwie 90 s, nieporównanie krócej niż za pomocą wózków widłowych. Poza oszczędnością czasu jest to też sposób na ominięcie spraw kadrowych, czyli braku wykwalifikowanych operatorów wózków. Cargomatic jest zalecany do furgonów, ale może być zainstalowany także w „firance”, marka naczepy nie ma znaczenia. Naczepa System Trailers użytkowana w fabryce papierosów w Augustowie była tylko dwuosiowa, chodzi o manewrowość składu na niewielkim placu.

 

Poza pojazdami

Firma Raport Konsumenta z Kielc prezentowała monitoring DVS-AHD zamontowany na ciągniku siodłowym Renault T High 480 DTI 13. Takie systemy są już obowiązkowe, np. w Londynie, w Wiedniu, niedługo zapewne także w niemieckich miastach. Układ kamer, od trzech do ośmiu, umożliwia przekazywanie obrazu otoczenia ciężarówki, ewentualnie jej wnętrza, zarówno do kabiny, jak i do operatora floty, w czasie rzeczywistym. Wraz z bocznymi czujnikami zbliżeniowymi jest zarazem asystentem skrętu w prawo.

– Można ustawić sygnalizację przekroczenia pasa ruchu bez włączenia kierunkowskazu – dodaje Grzegorz Sosnowski, dyrektor zarządzający Raportu Konsumenta. – Do bazy idzie wtedy sygnał, że kierowca jedzie w sposób nieodpowiedni. Wprowadzimy nowy rejestrator z kamerą na poczerwień skierowaną na kierowcę. Jakiekolwiek nietypowe zachowanie, na przykład zasypianie, palenie papierosa, rozmowa przez telefon komórkowy będzie automatycznie skutkowało informacją na serwerze. To samo, jak jest więcej osób w czasie jazdy niż miejsc siedzących.

Poza pojazdami były stoiska związane z branżą. Przykładowo Wabco promowało rozwiązania dla warsztatów, narzędzia i oprogramowanie umożliwiające skuteczną diagnostykę, modernizację, konserwację i naprawę pojazdów użytkowych. Oferta Wabco obejmuje m.in. czytnik kodów ABS/EBS, walizki z przewodami diagnostycznymi, walizkowe zestawy kontrolno-pomiarowe do układów pneumatycznych, do układów hamulcowych i zawieszenia.

 

T&M nr 7-8/2021

Tekst: Jacek Dobkowski

Add comment

Security code Refresh

              Obejrzyj online    OBEJRZYJ ONLINE