Elektroniczne myto

Ministerstwo Finansów nie przewiduje zmiany terminu – viaToll zostanie wygaszony w czwartek, 30 września.

Od piątku, 1 października jedynym systemem poboru opłat drogowych w Polsce od pojazdów o masie powyżej 3,5 t będzie e-Toll. Tymczasem przewoźnicy zgłaszają do e-Toll wiele zastrzeżeń.  

         – Nasza opinia na temat nowego systemu poboru opłat jest bardzo krytyczna – nie ukrywa Anna Brzezińska-Rybicka, rzecznik prasowy Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce (ZMPD). – I nie wynika ona z tego, czy chcemy czy nie chcemy płacić za przejazd naszymi drogami, bo ta kwestia w ogóle nie podlega dyskusji. Przewoźnicy regulują swoje zobowiązania względem Skarbu Państwa co do grosza. Chodzi nam o to, żeby wreszcie dotarło do urzędników Krajowej Administracji Skarbowej (KAS), że e-Toll co najwyżej jest dopiero prototypem, którego poszczególne elementy są w fazie testów, i to nie we wszystkich obszarach, bo nie wszystkie obszary są w ogóle dostępne. Na jednym ze spotkań z organizacjami przewoźników dowiedzieliśmy się, że e-Toll jest częściowo testowany na żywym organizmie. To powinno wystarczyć za cały komentarz. Kompletnie nie rozumiemy determinacji KAS. Jak to się dzieje, że wszyscy praktycy biznesu, którzy zęby zjedli na transporcie drogowym, mówią jednym głosem, że e-Toll 1 października po prostu nie zadziała lub będzie działał nieprawidłowo. Najważniejsze dla nas jest utrzymanie łańcucha dostaw, o czym tak głośno mówi się na całym świecie.

 

Czy wszyscy zdążą?

         Niepokój budzi sama rejestracja do nowego systemu. W Wydziale Prasowym Ministerstwa Finansów dowiedzieliśmy się, że na 13 września w e-Toll założono ok. 120 tys. kont użytkowników i zarejestrowano blisko 180 tys. pojazdów ciężkich oraz blisko 42 tys. lekkich. Zainteresowanie rejestracją w systemie stale rośnie. Świetnie, ale ministerstwo w tym samym mailu do naszej redakcji informuje, że w dotychczasowym systemie poboru opłat w ubiegłym i bieżącym roku, średnio miesięcznie po płatnych odcinkach dróg aktywnie poruszało się 500-600 tys. pojazdów. Łatwo policzyć, na zaledwie 18 dni przed wejściem nowego systemu zarejestrowało się w nim niespełna 40 proc. potencjalnych użytkowników.

 

Za mało OBU

         Jak podaje Anna Brzezińska-Rybicka z ZMPD, do połowy września rynek dostarczył ok. 10 proc. zapotrzebowania na przenośne urządzenia pokładowe OBU (One Board Unit). Urządzenie te są znacznie dogodniejsze dla przewoźników od montowanego na stałe modułu GPS określanego skrótem ZSL (Zewnętrzny System Lokalizacyjny), nie wspominając już o aplikacji na smartfony i inne urządzenia mobilne.

         – Z naszego punktu widzenia największym problemem jest właśnie brak dostatecznej liczby urządzeń OBU na rynku – kontynuuje pani rzecznik. – Jest to spowodowane tym, że KAS, jako operator systemu, nie zapewniła żadnego urządzenia OBU, które mogłoby być powszechnie wykorzystywane. Niemal we wszystkich europejskich systemach poboru opłat, poza Węgrami, operator zapewnia podstawowe urządzenia. To o tyle ważne, że przewoźnik korzystając z nich nie ponosi ryzyka ich wadliwego działania, związanego na przykład z przesyłem danych. Nie ponosi też z tego tytułu dodatkowych kosztów. Nie musi to być jedno urządzenie, mogą być dwa, trzy czy więcej do wyboru.

         To, niestety, nie koniec problemów. Wielu przewoźników, zwłaszcza zagranicznych, czeka na zarejestrowanie się za pomocą kart flotowych. Ten kanał w ogóle nie jest drożny, na co od początku ZMPD wskazywało. Ba, jeśli dzisiaj ktoś, nie chcąc czekać, zarejestruje się samodzielnie w e-Toll, to później nie będzie mógł się przepiąć i zostać klientem karty flotowej w postpay. Bo takie są uwarunkowania techniczne!

 

Wokół aplikacji

         Poza OBU i ZSL jest jeszcze możliwość korzystania z darmowej aplikacji. Została ona stworzona raczej z myślą o kierowcach lżejszych pojazdów, przede wszystkim aut osobowych. Media obszernie donosiły o błędach w aplikacji i jej powolnym działaniu. Ministerstwo Finansów chwali się, że analizuje uwagi użytkowników i że od początku września uruchomiło uproszczoną metodę rejestracji, która przeznaczona jest w szczególności dla użytkowników pojazdów lekkich, dla osób fizycznych lub prowadzących jednoosobową działalność.

         Eksperci ZMPD wskazują jednoznacznie, że w transporcie towarów aplikacja nie będzie miała zastosowania. Kierowcy przesiadają się z pojazdu na pojazd, jest problem z przepisaniem aplikacji między pojazdami. Trzeba pamiętać o tym, żeby ją włączyć i wyłączyć w czasie jazdy, aplikacja traci zasięg. To ryzyko na drodze.

 

Chwalić nie ma za co

         Zapytaliśmy też przedstawicieli ZMPD, za co przewoźnicy może chwalą e-Toll, żeby nie było, że tylko krytykujemy. Okazało się, że takie opinie nie dotarły. Symptomatyczne jest natomiast to, że kiedy KAS na jeden miesiąc, do końca września, zmniejszył na zachętę o 25 proc. opłaty drogowe wnoszone za pomocą e-Toll, przewoźnicy, którzy przecież liczą pieniądze, nie chcieli jednak skorzystać z tej promocji, obawiając się nowego systemu. Zdecydowana większość do końca pracuje na viaTollu.

 

Tylko e-Toll

         Stanowisko Ministerstwa Finansów jest nieprzejednane – od 1 października poruszanie się po drogach płatnych bez rejestracji i wnoszenia opłat w e-Toll będzie niezgodnie z obowiązującym prawem.        – W związku z tym bardzo obawiamy się kar – przyznaje Anna Brzezińska-Rybicka. – Sami zadajemy sobie pytanie, co z tymi przewoźnikami, którzy oczekują na rejestrację za pomocą kart flotowych? Ta rejestracja według naszych informacji nie jest jeszcze technicznie i formalnie gotowa. Czy to wina przewoźników? Urzędnicy KAS z uporem dążą do uruchomienia nieprzygotowanego systemu.

         Warto dodać, że za dwa miesiące, we wtorek, 30 listopada zakończy się manualny pobór opłat na państwowych autostradach A2 Konin – Stryków i A4 Wrocław – Sośnica. Kierowcy pojazdów lekkich, np. dostawczych, którzy do tego czasu nie będą korzystać z aplikacji e-Toll lub z urządzeń pokładowych, będą opłacali przejazd biletem autostradowym. Takie bilety będzie można nabyć np. na stacjach paliw.   

 

Na złom?

            A co stanie się po 1 października z bramownicami i w ogóle z infrastrukturą związaną z viaToll? Zostanie rozebrana, kto to zrobi i na czyj koszt? Z Ministerstwa Finansów dostaliśmy odpowiedź, że w związku z wygaszeniem Krajowego Systemu Poboru Opłat, czyli viaToll, wszystkie składniki majątku zostaną ocenione pod względem możliwości dalszego wykorzystania przez ministra finansów. W przypadku braku takiej możliwości składniki te zostaną zbyte innym podmiotom. Z kolei w przypadku braku zainteresowania przejęciem lub zakupem niektórych elementów, będą one zutylizowane na koszt Skarbu Państwa. Ministerstwo prowadzi rozmowy z podmiotami potencjalnie zainteresowanymi elementami infrastruktury przydrożnej systemu viaToll. Infrastruktura teleinformatyczna centrów przetwarzania danych będzie nadal wykorzystywana przez Ministerstwo Finansów.

Artykuł wg stanu wiedzy na poniedziałek, 20 września.

 

T&M nr 9/2021

Tekst: Jacek Dobkowski

Add comment

Security code Refresh

              Obejrzyj online    OBEJRZYJ ONLINE