Nowa mobilność

Tematem internetowego spotkania była sytuacja transportu drogowego oraz prezentacja opon.

Prowadzący webinar Jakub Bielak trafnie zauważył, że przez mobilność można również rozumieć zdolność do szybkiego reagowania. Dodajmy od siebie, że zdolność ta była i jest szczególnie potrzebna w covidowych czasach. Przedstawiciele firm transportowych, Alegre, Dalubo, Z. Jaskot, przyznawali w nagranych wcześniej wypowiedziach, że pierwsza fala pandemii przyniosła spadek obrotów, a co za tym idzie obniżanie kosztów stałych i np. czasowe wstrzymanie zakupów nowych pojazdów. Druga połowa zeszłego roku była zdecydowanie lepsza, przewoźnicy wrócili do w miarę normalnego rytmu.  

 

Dużo małych

Wojciech Drzewiecki, prezes Samaru, zaznaczył że polski rynek ciężarówek jest trzeci w Unii Europejskiej, za niemieckim i francuskim. Ba, przed dwoma laty okazało się, że przeciętny wiek ciężarówki w naszym kraju spadł do 12 lat, podczas gdy unijna średnia to około 13 lat. Ciekawie wygląda struktura właścicielska. Na koniec 2019 roku w najbardziej interesującej nas kategorii powyżej 16 ton DMC 47 proc. samochodów należało do małych i średnich firm. Duże firmy posiadały 20 proc., zaś 32 proc. podmioty wynajmujące i leasingujące (1 proc. to kategoria „inne”).

Wspomniane 47 proc. świadczy niewątpliwie o zaradności, ale również o rozproszeniu. Na konferencji padły później dane, że mamy ponad 100 tys. przewoźników, z których jedna trzecia (35 proc.) świadczy usługi na trasach międzynarodowych. I ponad dwie trzecie z nich dysponuje mniej niż pięcioma autami.

Zeszły rok przyniósł spadek pierwszych rejestracji, czemu oczywiście trudno się dziwić. Wojciech Drzewiecki podał, iż w segmencie powyżej 16 ton, w porównaniu z rokiem 2019 rejestracje ciągników siodłowych obniżyły się o ponad 28 proc., podwozi podobnie, o ponad 27 proc.

 

Jest co transportować

Generalnie polski transport, jako całość, dobrze działa podczas pandemii. Jako całość, bo oczywiście nie brakuje przedsiębiorców, którzy zawiesili, albo i zakończyli działalność – na ich miejsce wchodzą nowe firmy, co napawa optymizmem. Ostatni kwartał ub.r. okazał się wręcz rekordowy, jeśli chodzi o przewozy ładunków. Nie ulega przy tym wątpliwości, że również mali muszą działać jak duzi, czyli np. stosować telematykę. Zresztą kontrahenci wymagają pełnej, transparentnej informacji, co dzieje się z towarem.

A jeśli spojrzymy na transport na krótszych dystansach, dynamicznemu rozwojowi e-commerce towarzyszy większe zainteresowanie nadwoziami wymiennymi, dotychczas mało popularnymi w naszym kraju.

 

Rola ogumienia

W obecnej sytuacji jeszcze większego znaczenia nabierają opony. Managerowie trzech wspomnianych firm transportowych zwracali uwagę na przebieg, żywotność, niezawodność ogumienia. Opona z wyższej półki musi być warta swojej ceny. Z kolei Przemysław Żabnicki, regionalny kierownik sprzedaży opon ciężarowych Michelin, przekonywał, że liczą się mądre, a nie tanie zakupy. Dzięki właściwemu doborowi ogumienia można zaoszczędzić do 7 proc. na wszystkich kosztach firmy. Opony wysokiej jakości, o niskich oporach toczenia wpływają wprost na zużycie paliwa. Trzeba przy tym pamiętać, że dobry produkt wymaga dobrej obsługi, więc porządne serwisowanie nabiera kluczowego znaczenia. Opony, którymi ktoś regularnie się opiekuje, które w razie potrzeby są przekładane na pojeździe, z pewnością posłużą dłużej.      

Poza tym przydaje się model czterech żyć, promowany od dawna przez francuską markę – nowa, pogłębiona, bieżnikowana w fabrycznej technologii Remix, pogłębiona bieżnikowana. Właściwie eksploatowane, nowe opony Michelin wytrzymują ok. 250 tys. km, a ogółem w czterech życiach grubo ponad 500 tys. km. Co ważne, była to opinia nie managera Michelin, ale kierowcy z firmy Kaczmarek.  

Opony na oś prowadzącą są technicznie przygotowane do pogłębiania, lecz przewoźnicy ze względów bezpieczeństwa nie chcą nacinać bieżnika. Z kolei dwa bieżnikowania Remix można przeprowadzać na budowlanych X Works i na miejskich X Incity. Oczywiście, jeśli karkas nadaje się do drugiego bieżnikowania.

Karol Górski, manager ds. jakości produktu Michelin pokrótce przedstawił uniwersalną gamę X Multi. I tak X Multi Energy to opony nastawione przede wszystkim na efektywność paliwową. X Multi gwarantują wysokie przebiegi. X Multi HD cechuje bardzo wysoka wytrzymałość. Nowoczesne technologie dotyczą karkasu, mieszanki i bieżnika. Karkas zyskał lepsze parametry dzięki infinicoil (dodatkowy, stalowy kord na czole opony, pomysł z ogumienia lotniczego) i powercoil (bardzo mocny stalowy kord, wpływa na obniżenie masy opony). Forcion oznacza bardziej spójną mieszankę. Bieżnik dzięki regenion ma samoregenerującą się rzeźbę, nowe rowki odsłaniają się podczas eksploatacji.

 

T&M nr 4/2021

Tekst: Jacek Dobkowski

Add comment

Security code Refresh

              Obejrzyj online    OBEJRZYJ ONLINE