To znacznie wyżej niż średnia krajowa 3.732 zł netto, tak wynika z badania Polskiego Instytutu Transportu Drogowego z Wrocławia.

         Kwota 6.211 zł obejmuje wszystko, czyli również diety, premie i inne dodatki. W porównaniu z rokiem 2019 wynagrodzenie nieznacznie wzrosło, o 1,5 proc. Wrocławki instytut przeprowadził ankiety wśród 1.200 kierowców. Tylko jedna czwarta z nich zarabia poniżej 5.000 zł netto. Sześć na dziesięć osób stwierdziło, że pandemia nie wpłynęła na ich wypłaty. Spadek zarobków podczas pierwszej fali zarazy dotknął 31 proc.

Statystyczny – w tym badaniu – prowadzący jest mężczyzną (98 proc.), zatrudnionym na umowę o pracę (96 proc.), lubiącym swoje zawodowe zajęcie (85 proc.), poniżej czterdziestki (76 proc.). Co ciekawe, mimo że zdecydowana większość, 85 proc., lubi pracę kierowcy, aż 37 proc. myśli często lub bardzo często o jej zmianie. Jako powody niezadowolenia są podawane takie kwestie jak: długie rozłąki z rodziną i przyjaciółmi, stres, niebezpieczeństwo na drodze, także niebezpieczeństwo na parkingach, brak wystarczającej liczby sanitariatów, ogólny brak szacunku i niechęć do zawodu kierowcy.

 

Na zachętę

W badaniu wzięło też udział 70 pracodawców, którzy głównie wykonują transport międzynarodowy w Unii Europejskiej (66 proc). Są to firmy z mocną pozycją na rynku, działające od 10 lat (57 proc). z flotą liczącą przeważnie od 6 do 50 pojazdów.

Dane pokazują, że najwięcej zarabiają ci, którzy są u danego pracodawcy od roku do dwóch, czyli stosunkowo krótko. Dokładnie takie same wyniki Polski Instytut Transportu Drogowego otrzymał w badaniu w 2018 r. Relatywnie najmniejsze pieniądze uzyskują ci, którzy pracują powyżej 5 i 10 lat. Może wynikać to z tego, że kierowcy nie otrzymują podwyżek (lub nie otrzymują tak wysokich podwyżek). A tym, którzy dopiero zaczynają, proponuje się większą stawkę, aby ich zachęcić. 6.250 zł dla początkujących kierowców to bardzo atrakcyjna kwota. Można to również interpretować w ten sposób, że osoby ceniące sobie stabilne zatrudnienie w mniejszym stopniu wywierają presję na podniesienie wynagrodzenia. Jednocześnie pracodawcy zapewne wychodzą z założenia, że długoletni, lojalny pracownik nie odejdzie.

 

Starsi dostają mniej

Najniższe zarobki uzyskują najstarsi kierowcy, po „50”. Ludzie w tym wieku chętniej niż ich koledzy wybierają pracę, która pozwala być częściej w domu i raczej na kierunkach lokalnych czy krajowych. Najwięcej zarabiają najmłodsi kierowcy, a także ci od 31 do 40 lat.

 

T&M nr 7-8/2021

Tekst: Jacek Dobkowski

Add comment

Security code Refresh

              Obejrzyj online    OBEJRZYJ ONLINE